Ubiquity, rewolucja?, czyli uniksowa konsola w nowym wydaniu?

27 sierpnia, 2008

Wiele miejsc dzisiaj w sieci publikuje newsy na temat nowego dziecka Mozilla Labs, czyli Ubiquity.

Idea szczytna... wykonanie dobre... tylko, że całość wydaje się nie być ściśle autorskim pomysłem zasługującym na hasła, typu: "internet mądrzeje". Trzeba natomiast zauważyć, że jakby cofamy się w przeszłość... od interfejsów "klikalnych" do "linii" komend. Znowu zaczynamy wydawać komendy komputerowi przy pomocy klawiatury. Tyle, że jest to teraz nieco elegantsze od uniksopodobnych systemów operacyjnych i ich konsol. A same komendy trafiają w eter Internetu a nie tylko do naszego systemu operacyjnego.

Trzeba jednocześnie zauważyć, że przywodzi to na myśl narzędzie, które już istnieje, mianowicie Mac OS Xowy QuickSilver. Jest to aplikacja, która dzięki prostemu skrótowi klawiszowemu pozwala na dostęp do swojej bazy funkcji, w tym operacji na plikach oraz uruchamiania programów na podstawie fragmentów ich nazw. Dodatkowo QS pozwala także na pisanie własnych skryptów. Czego doskonałym przykładem może być chociażby aplikacja do blipowania od Pawła Nowaka. Niesamowite przyspieszenie pracy, ale wciąż to "tylko" tekst. A możeby tak zintegrować to też z głosem? Albo bezpośrednio przejmować nasze myśli? Wówczas to dopiero będzie innowacja.

No ale skoro to dopiero alpha, to może jednak warto zobaczyć co też jeszcze wymyślą chłopaki z Mozilla Labs. Ja, jako zagorzały zwolennik przyspieszania pracy i wykorzystywania wszelkiej maści narzędzi do ulepszania swojego środowiska pracy ( w tym i przez używanie QuickSilver, czy też jak największej ilości skrótów klawiszowych), na pewno będę jednak trzymał kciuki za powodzenie tego projektu.

Napisane w przemyślenia, tech, technologie, web, Wszystkie | 6 komentarzy

Minął rok (i jeszcze 3 miesiące :P) cz. 2

25 sierpnia, 2008

Od mojego poprzedniego wpisu minęły już prawie trzy miesiące. Miałem duży nawał pracy, zmian i w sumie to całą masę tematów na kolejne wpisy. No ale skoro w poprzednim obiecałem, że mówić o tym co to spotkało mnie rok temu, to czas się z tego wywiązać. Dla tych, co już zdążyli zapomnieć o czym był tamten wpis oto link do poprzedniej (pierwszej) części. No to zaczynamy.

Moja historia, po znalezieniu pracy miała być już tylko różowa. Sądziłem, że w 4RP, gdzie statystycznie pracy jest ciągle za mało a bezrobocie ówczesne zmuszało całe tysiące do emigracji, znalezienie pracy, którą się na dodatek lubi to wszystko co mi potrzeba do dostatniego szczęścia.

Czytaj dalej...

Napisane w dzień po dniu, osobiste, przemyślenia, Wszystkie | 3 komentarze

Minął rok... cz. 1

31 maja, 2008

Minął rok. No prawie. Rok od kiedy wyprowadziłem się z domu i zacząłem pracować. Dużo się u mnie i we mnie zmieniło przez ten czas. Spróbuję to podsumować, a zainspirowany zostałem nowopowstałym miesięcznikiem - Kariera.

Magazyn Kariera #1 - czerwiec

Wszystko zaczęło się po maturze(rok temu), gdy już prawie byłem zdecydowany, że idę na dzienną informatykę na PG i coś mnie pokusiło by spróbować wysłać CV do kilku firm w Trójmieście. Jednocześnie wraz z kolegą myśląc o studiach dochodziliśmy do wniosku, że dzienne studiowanie tego kierunku mija się z celem. Czyli jest najzwyczajniej w świecie stratą czasu. Zatem podjąłem decyzję: Jeśli znajdę pracę idę na studia zaoczne.

Czytaj dalej...

Napisane w dzień po dniu, osobiste, przemyślenia, Techblog, Wszystkie | 23 komentarze

O konkurencji ;]

22 marca, 2008

Oj długo mnie nie było w tym miejscu, bardzo długo. I dlatego właśnie postanowiłem odkurzyć nieco tego bloga. Przez te prawie pół roku wiele się u mnie zmieniło. Oprócz pracy, także zainteresowania (ale tylko odrobinę) oraz powolne zMaczenie. ;]

No ale nie o tym chciałem dzisiaj pisać. Gdyż to co przygnało mnie do klawiatury to konkurencyjny dla dashboarda (czyli projektu w którym biorę udział w ramach grupy thoro) flaker.

Zabawne, że ja będąc członkiem projektu dashboard.pl stałem się betatesterem konkurencyjnego dzieła... Czyżby jak wiele z pomysłów netguru akcja celowa mająca być chwytem marketingowym czy może niedopatrzenie. A może po prostu zaufanie, że flaker i tak się wybroni nawet gdy konkurencja będzie się mogła uczyć bezpośrednio na ich błędach. Nikt pewnie tego nie wie.

Niemniej jednak ponad miesiąc temu dostałem email od pani Pauliny z netguru, która prosząc o adres poinformowała, że jako aktywny betatester ich nowej aplikacji zostanę nagrodzony upominkiem. Adres podałem bezwahania i z niecierpliwością wyczekiwałem przedstawiciela polskiej poczty.... Na daremno. Nie przyszedł. Więc postanowiłem do nich w tej sprawie napisać...

Uprzejmie informuję, że minął miesiąc a nagrody nie otrzymałem. Wiadomo dlaczego?

Pozdrawiam,
--
Rafał "RaVbaker" Piekarski.

I ku memu zdziwieniu w odpowiedzi dostałem:

Witam.

Nagrody wysyłałam w połowie lutego, więc jeśli paczka nadal nie doszła to najprawdopodobniej zaginęła (niech żyje Poczta Polska).

W takiej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak wysłać w poniedziałek coś równie fajnego :) Oczekuj zatem tajemniczej paczki.

Pozdrawiam, Paulina Wardęga

I tym razem po trzech dniach do moich drzwi zapukał listonosz z przesyłką:

Koperta z paczką od NetGuru
W której to był następującej treści list:
List z paczki od NetGuru
I taki oto multimedialny atlas świata z PWNu:
Prezent od NetGuru

Jak widać konkurencja uderza w marketing pełną parą... a Wam proponuję czekać na nasz odzew.... już niedługo. ;]

Napisane w dzień po dniu, osobiste, przemyślenia, tech, web, Wszystkie | 5 komentarzy

Nadchodzi internet wersja M albo jak kto woli Android ;]

06 listopada, 2007

Jakiś czas temu w Polsce można było podziwiać tajemnicze bilboardy "nadchodzi.pl. Reklamujące nowego operatora komórowego - Play. A mi się wydaje, że powoli możemy również pokazywać ludziom, że prawdziwie mobilny internet również już "nadchodzi" a raczej nadszedł. Ostatnio coraz głośniej się robi wokół Google Phone'a a i o iPhonie pewnie jeszcze nikt nie zapomniał. Mówi się o nich tak jakby miały zrewolucjonizować nasze podejście do internetu i mobilności i tak jakby były one niezwykle uniwersalnymi urządzeniami wręcz nie do zastąpienia przez żadne inne. Bo tylko one pozwalają użytkownikom telefonu w pełni się cieszyć z internetowej pajęczyny i wielu innych dobrodziejstw: mp3, zdjęcia i video; na ekranie poręcznego telefonu.

Nie jest to prawdą. Ani Google ani Apple nie mają monopolu na prawdziwie funkcjonalne urządzenia mobilne. W tym wpisie ponadto postaram się dowieźć, że mobilny internet nie jest już tylko domeną BlueConnectów, iPlusów i notebooków. Bowiem, prawdziwie mobilny internet stał się faktem na ekranach naszych komórek.

Czytaj dalej...

Napisane w gsm, pomysły, przemyślenia, tech, Techblog, technologie, web, Wszystkie | 12 komentarzy

blog.ravbaker.net na flakerze