02
marca
2007
Być może niektórzy z was pamiętają mój wpis o matriksie, i pamiętamy te apokaliptyczną wizję przyszłości w jaką wdepnął Keanu Reeves. Podpowiem, że to nie był jego pierwszy cyber punkowy wyczyn. Filmem, który przyniósł mu jako taką sławę był również Johnny Mnemonic. No i nawet ostatnio coś mnie podkusiło, żeby zakupić sobie wydanie DVD za 11,99 zł w kiosku. Tymczasem dzisiaj podczas codziennego marnowania czasu w sieci natrafiłem na niezwykle interesującą informację, a mianowicie na DI pojawiła się informacja o odkryciu sposobu zapisu danych w kodzie DNA.
Jednak wynalazek naukowców z uniwersytetu Keio w Japonii nieco się różni od tej z opowiadania Williama Gibsona. Bowiem naukowcom udało się dopisać ciąg danych bezpośrednio za informacją genetyczną. W formie syntetycznego odcinka spirali. Najbardziej fascynujące w tym odkryciu jest to, że ów dopisany kod podczas replikacji (np. podczas reprodukcji komórki) jest także kopiowany do nowego odcinka.
W świetle tego odkrycia będzie możliwe zapewne w odległej przyszłości używanie żywych organizmów do przenoszenia poufnych danych. Bo tak umieszczonej raz informacji wątpię czy wydzielenie nie poniosłoby za sobą jakichś katastrofalnych konsekwencji. Ale wszystko w rękach naukowców. Dla tych, którzy interesują się chemią czy też samą genetyką daję link do raportu na temat tych działań. Ja osobiście z tą dziedziną nauki jestem na bakier. Podpowiem tylko jeszcze, że tą informacją zapisaną w DNA był wzór na energię spoczynkową i data tego odkrycia (1905) dokonanego przez Alberta Einsteina:
E = mc2
Autor informacji na DI wysunął także teorię jakoby w przyszłości mielibyśmy do czynienia z wirusami do niszczenia tych poufnych informacji. Ja jednak posunę się o krok dalej i już widzę, jak to tym czego się wszyscy boją nie są terroryści a jednostki DNAcrackers. Ale w sumie to naprawdę przełomowe odkrycie, zwłaszcza że naukowcy z Tokijskiego uniwersytetu poinformowali, że przy dzisiejszej technice mamy możliwość "dopisania" do 100 bitów danych (ponad 12 bajtów) od 100 do nawet 10000 bitów za jednym razem , co daje zawrotne 1250 bajty ! To już całe moje nazwisko! ;-)
Ciekawe jakie będzie kolejne odkrycie... Być może doczekamy się wykorzystania naszej skóry jako miejsca zapisu danych, albo programowania włosów i na nich zapisu danych, o których na co dzień jest nam nieraz ciężko pamiętać: jak lista zakupów, godzina wizyty u dentysty czy też tygodniowy plan zajęć... Ach te marzenia...
opowiadanie, było lepsze niż film
http://www.lib.ru/GIBSON/j_mnem.txt
a no i tak btw: jak z mutacjami?
№ 3
04 marca 2007, 16:41:47
RaVbaker
(Komentarz zmodyfikowany 04.03.2007 o 16:50)
Dzięki za link, na pewno się przyda.
A co do mutacji to nic nie wiem. Wiadomo, że kod zostaje skopiowany podczas mitozy.
Być może wnikliwa analiza raportu Ci pomoże.