17
września
2006
Od dłuższego czasu już nie jeździłem już tym środkiem lokomocji. Ale dzisiaj postanowiłem się wybrać w podróż. Osobiście uważam, że to bardzo dobry sposób podróżowania. Pozwala oderwać się od pracy, od codziennego zgiełku. Spojrzeć na wszystko inaczej.
Gdy staję przy drodze w mojej rodzinnej miejscowości, staję się podróżnikiem. Odrywam się od codziennych prac, obowiązków, nauki i w całości poświęcam się temu aby osiągnąć zamierzony cel. Dostać się do celu.
Mimo, że często podróż moja stopem wiąże się z chęcią spotkania z kimś, bądź też zwyczajnym wcześniejszym powrotem moim ze szkoły do domu, to za każdym razem staram się zdobyć nowe doświadczenia w nowej podróży.
Nowe doświadczenia to nie tylko spotkania z zupełnie nieznanymi ludźmi którzy chętnie lub nieco mniej podwożą mnie w trakcie wędrówki ale także nowi ludzie spotykani w miejscowościach znajdujących się na trasie. Nieraz zdarzało mi się być zaczepianym przez dzieciaki w jakiejś wiosce przez którą akurat przechodziłem. Zaczepiany naturalnie tylko tak normalnie, pytaniami typu: skąd jesteś? gdzie idziesz? jak się nazywasz?. Takie właśnie radosne, nic nie pragnące wymusić pytania potrafią zadać dzieci. Zupełnie obce dzieci.
Mimo, że jeżdżąc stopem najwięcej czasu, mimo wszystko, spędza się siedząc na siedzeniu pasażera w cudzym samochodzie, to mi często zdarza się spacerować wzdłuż drogi, czekając aż pojedzie jakiś nowy pojazd i się zatrzyma, żeby podwieźć nas dalej. I wtedy właśnie poświęcam się obserwowaniu przyrody, drogi, zwierząt polnych a nawet wpatrywaniu się w płynące po niebie obłoki. Wiem, że te zajęcia nie wyglądają na ani trochę ciekawe to zapewniam, że takie właśnie po części nic nie robienie doskonale wpływa na stan ducha i ciała. Nic tak dobrze nie robi jak świeże powietrze. A taki dłuższy spacer pod wieczór najlepiej to tylko kolejny krok do równie jak spacer udanego snu.
Zdarza mi się najczęściej podróżować wieczorami. Gdy jest jeszcze jasno ale wiadomo już, że za moment zacznie się ściemniać. Wtedy też ludzie jakoś chętniej podwożą. ;-) Ostatnio, idąc wzdłuż drogi, na niebie zobaczyłem niezwykle dziwny obiekt latający. Był to ni szkielet z metalu, który się unosił, a ni to gigantyczny ptak o rozpiętości skrzydeł dochodzącej do 8 metrów. ;-) Niebywałe zjawisko. Ale zdarzają się też częstsze zjawiska... na przykład, chyba nikt (oprócz zakochanych), nie dostrzega piękna zachodzącego słońca. A tym bardziej takiego słońca września jakie teraz mamy. Teraz, gdy dni są tak ciepłe, a zachody słońca tak niepowtarzalne uważam, że wycieczka stopem to doskonały pomysł. :-)
Tylko, co trzeba na taką wyprawę.... Moim zdaniem, najważniejszy jest ubiór. Powinien być mimo wszystko ciepły ale też wygodny. Super-wygodne buty to naprawdę podstawa. :]. Owszem, stopem można jeździć w każdy stroju, ale dopiero komfort wygodnych, i podobających się samemu sobie ubrań pozwala cieszyć się pełnią szczęścia ze stopa. Kolejną rzeczą niezbędną jest dowód osobisty. Tak, tak właśnie dowód. Gdyż według polskiego prawa autostopowicze powinni być pełnoletni. Ja oprócz tego, co wymieniłem na wszelkie wyprawy nie ruszam się bez odtwarzacza MP3. Miło jest posłuchać ulubionej muzyki gdy się spaceruje łapiąc przejeżdżające samochody. Sam rodzaj nie jest tyle ważny o ile fakt, że utwory powinny zostać dobrane tylko i wyłącznie według naszych upodobań i widzi-mi-się. Kolejny przedmiot, który sądzę, że przydatny jest na każdej wyprawie. Nie tylko tej czynionej przy pomocy stopa. ;-) Jest to aparat fotograficzny a najlepiej cyfrowy. Nawet często nie zdajemy sobie sprawy z tego ile rzeczy nas spotyka każdego dnia. Niech choćby przykładem będzie ten ogromny ptak którego widziałem niedawno... Niestety ja nie posiadam jeszcze własnego aparatu cyfrowego.:/ Więc, gdyby ktoś miał jakiś nadmiar gotówki, to niech się ze mną skontaktuje... ;-)
Wydaje mi się, że to wszystkie niezbędne sprawy które chciałem opisać albo o których chciałem nadmienić.;-) Zatem, pozostaje mi życzyć Wam dobrego i szczęśliwego łapania...
Technoraty tags: transport, ravbaker, autostop, podróż, zabawa.
piękno zachodów czy też wschodów jest dostrzegane przez ludzi nie zakochanych - o ile tacy są, bo każdy kogoś kocha - zapewniam Cię ^^