23
lipca
2006
Tak... życie jest poprostu piękne! Właśnie dostałem telefon od mojej Najdoroższej. A zadzwoniła tylko po to żeby powiedzieć mi że jak już pójdzie na studa to że będzie listy które do mnie będzie pisać na papeteriach które zbierała przez całe gimnazjum. Bo podobno zostawiała sobie z każdego wykorzystanego kompletu papeterii po jednej kopercie i jednym arkuszu papieru.
Bo to przecież już niedługo. Już od października udaje się na studia. A ja niestety jeszcze będę
musiał przejść klasę maturalną i zaliczyć maturę. Jak najlepiej oczywiście. Tak żebym mógł pójść
tam gdzie ona. Chociaż to pewnie nie będzie aż taki duży problem gdyż przecież planuję studiować
zaocznie.
I wyobraźcie sobie że taki właśnie telefon otrzymałem. Czyż stan zakochania (który dla mnie trwa
już od ponad 15 miesięcy) nie jest piękny? A dorzućmy do tego też to że od ponad 3 miesięcy jestem
zaręczony... Nic jak tylko "masowe" nagromadzenie motylków w
brzuchu. ;-)
A do tego fakt że Najdroższa nareszcie będzie się mogła spotkać ze swoją najlepszą przyjaciółką i
podzielić się z nią tym że już jest zaręczona napawa jeszcze większym optymizmem. :-)
Kurcze ale te wpisy się będą robiły osobiste. ;-) Oby nikt tego nie wykorzystał nigdy przeciwko
mnie ;D.
Na razie nazwijmy to że będę pisał jakby do szuflady. Czyli że nikt nie musi czytać tych
tutaj obecnych moich wypocin. Też zastanawia mnie jak ja będę rozdzielał życie osobiste od pracy,
no ale mam nadzieję że jakoś mi się uda.
I żeby nie było to przy pisaniu tego wpisu słuchałem płytki "Stadium Arcadium"
grupy Red Hot Chili Peppers. O której już wspominałem
tutaj jakby to kogoś interesowało. Myślę że system wzajemnych korelacji między tymi blogami
będzie dość interesujący... I prawdę mówiąc wcale nie zależy mi na oglądalności czy innego rodzaju
poczytności. Od tego jest "BLog About Me::RaVbaker". To miejsce jest tylko i wyłącznie for
indoor use only (ang. do użytku wewnętrznego).
Technorati Tags: zycie, ravbaker, osobiste, miłość, narzeczeństwo