29
lipca
2006
Przeczyałem mój własny poprzedni wpis i oniemiałem... Co mi jest? Dlaczego ja piszę tak
nieskładnie i bezsensownie?
Oby to mi przeszło... ale nadal nie rozumiem dlaczego napisałem tem poprzedni wpis tak nieskładnie
i zupełnie bez pomyślunku. Oj widzę że bardzo przydałyby mi się wakacje... ;-)
Teraz zajmę się sprzątaniem pokoju... bo mam co sprzątać, oj mam... Jeśli coś jeszcze przyjdzie mi
do głowy to napiszę. Do przeczytania...
29
lipca
2006
Teraz jest inny rodzaj upału. Mimo że przed chwilą padał deszcz
to dalej jest potwornie gorąco...
Przed momentem postanowiłem sobie zrobić coś do picia. Wlałem sobie
do szklanki wodę niegazowaną smakową - pomarańczową. Ale
stwierdziłem że warto byłoby ją nieco zmrozić. ;-) Przyniosłem
sobie kostki lodu...
28
lipca
2006
Coś widzę że tak już mi zostanie że będę pisywał tylko co dwa
dni. Jakoś czas na więcej nie pozwala. No ale trudno... jakoś to
będzie.
Wczorajszy dzień spędziłem calutki w Gdańsku. Głównym celem mojego
tam przyjazdu z Najdorższą było zawiezienie dokumentów na UG.
Tak... moja Najdroższa jest już pełnoprawną studentką! A resztę
dnia spędziliśmy z jej Przyjaciółką. Było bardzo miło... obiad w
Barze Akademickim... , lody w Madisonie..., spacer ulicą Długą
27
lipca
2006
Mój dotychczasowy szablon Joggera był, powiedzmy to szczerze, brzydki. Postanowiłem znaleść sobie nowszy template i tak oto trafiłem na stronę: http://www.itcouldbethisone.com/. Na której to znalazłem coś co mnie zainteresowało.
Mianowicie szablon "rounded". Który wygląda tak:
Od razu zabrałem się za portowanie go dla joggera. Oto wynik mojej pracy:
|
|
| Hosted by eSnips |
Całość - sprawna jest dostępna tutaj. Miłej zabawy i mam nadzieję że komuś się on przyda...
Byłoby mi miło gdyby ktoś kto wykorzystuje ten template mnie o tym poinformował... Dane kontaktowe są w pliku ze źródłami.
Technorati Tags: web2.0, xhtml, css, port, wordpress, jogger, template
26
lipca
2006
Świeża zieleń
I co ja pocznę
zakochałem się
tylko ja o tym wiem
Dookoła więdną kwiaty
świeża zieleń drzewa
znów mnie otacza
Czerwone płatki kwiatów
wirują w powietrzu
niezdolne wytrzymać bólu
Opadają na łąkę
jak oddech dziewczyny z królestwa Silla1
jak jej włosy kołysane wiatrem
Tergo roku także
rozsypały się przede mną
drząc od podmuchu wiatru
Zakochałem się miłością
zapierającą dech w piersiach
szkoda że nie mogę jej wyśpiewać
tak jak słowik